Z natury wszyscy potrafimy kochać. Pierwszym znakiem Prawdziwej Miłości jest Radość: Artykuł Johanny Kern w amerykańskim magazynie „Wisdom”

///Z natury wszyscy potrafimy kochać. Pierwszym znakiem Prawdziwej Miłości jest Radość: Artykuł Johanny Kern w amerykańskim magazynie „Wisdom”

Z natury wszyscy potrafimy kochać. Pierwszym znakiem Prawdziwej Miłości jest Radość: Artykuł Johanny Kern w amerykańskim magazynie „Wisdom”

Związki romantyczne i rodzina
Blog
Nowości w Mediach

Amerykański magazyn „Wisdom” („Mądrość) opublikował 1 lutego 2019 r. artykuł Johanny Kern pt. „Z natury wszyscy potrafimy kochać: pierwszym znakiem Prawdziwej Miłości jest Radość”.

Artykuł opiera się na fragmentach książki Johanny Kern „Sekrety Miłości dla Każdego: Wszystko, co warto wiedzieć, żeby mieć niesamowity związek”.

 

Magazyn „Wisdom” to jeden z największych bezpłatnych magazynów holistycznych w Stanach Zjednoczonych, wydający drukiem co dwa miesiące 150 000 egzemplarzy w trzech regionach oraz posiadający dodatkowo setki tysięcy czytelników w Internecie. „Wisdom” („Mądrość”) jest poświęcona otwieraniu ludzkich serc i umysłów na najważniejsze przekazy, filozofie i usługi nowego tysiąclecia.

Pod spodem znajduje się tłumaczenie tego artykułu.

Z natury wszyscy potrafimy kochać:

pierwszym znakiem Prawdziwej Miłości jest Radość

JOHANNA KERN

Kiedy się rodzimy, wypełnia nas energia Miłości i oczekujemy, że będziemy kochani. Zakładamy, że świat jest pełen Miłości i jesteśmy zszokowani, kiedy doświadczamy zimna, obojętności czy bólu. Dla małego dziecka Miłość jest niezbędna w równym stopniu co jedzenie czy woda. Właściwie brak Miłości może wyrządzić dziecku więcej szkody niż ubóstwo.

Wszyscy dorastaliśmy w dysfunkcyjnych społeczeństwach (lub rodzinach), gdzie nauczono nas oceniania wartości innych i samych siebie na podstawie zewnętrznych pozorów.

Jednakże, gdy naprawdę chcemy dostroić się do energii Miłości i mieć szczęśliwe relacje z innymi (lub sobą samym) – musimy przestać oceniać swoją wartość na podstawie dysfunkcyjnych standardów naszego społeczeństwa (lub rodziny), którzy nauczyli nas, że to wstyd być niedoskonałą ludzką istotą.

Niezależnie od tego, czy chcemy mieć pełną miłości, satysfakcjonującą relację z samym sobą i z innymi – LUB chcemy akceptować brak szczęścia, gorycz i samotność – wymaga to od nas dokładnie takiej samej energii i wysiłku.

Ważnym jest żeby pamiętać, że to nie nasze zachowanie, ale istota tego, kim jesteśmy, sprawia, że wszyscy jesteśmy równie cenni, warci kochania i godni życia najpiękniejszym życiem.

Każdy człowiek jest tak samo ważny i wyjątkowy. Jeden na miliardy. Podobnie jak wszyscy inni, jesteśmy piękni i wyjątkowi.

Jednak często w głębi serca czujemy się gorsi od innych, niewystarczająco dobrzy, by zasłużyć na Miłość, szczęście lub sukces.

Kiedy doświadczamy braku Miłości od innych, nie tylko zastępujemy naszą wewnętrzną radość strachem, ale także oddzielamy się od innych grubymi „murami”, by uniknąć większej ilości bólu.

Nic nie może być dalsze od prawdy niż przekonanie, że Miłość może doprowadzić nas do niemocy. Jest zupełnie odwrotnie:

Miłość JEST Potęgą. Brak Miłości JEST brakiem Mocy.

Kiedy jesteśmy w stanie zaakceptować siebie takimi, jakimi jesteśmy i cieszyć się naszym rozwojem – zaczynamy odczuwać prawdziwą radość życia. Nie musimy być przez kogoś kochani, aby dobrze się czuć na swój temat. Zamiast tego odczuwamy silną potrzebę DZIELENIA się Miłością, która nas wypełnia.

Nie musimy oczekiwać od innych tego, czego nie są w stanie nam dać, ponieważ możemy znaleźć w sobie wszystko, czego potrzebujemy. Nie oznacza to, że musimy być samolubni, aby czuć się kochanym od wewnątrz. Nie chodzi tutaj o dumę ego i postrzeganie siebie jako kogoś lepszego od innych.

Kiedy otworzymy się na energię Miłości – staje się ona naszym Wewnętrznym Światłem, prowadząc nas przez wszystkie trudy życia i pomagając nam na naszej drodze, abyśmy stali się najlepszą swoją wersją.

Natura Miłości zawsze była jednym z podstawowych tematów w filozofii, zaraz obok pytań o znaczenie naszego istnienia, cel życia czy to, co dzieje się z nami po śmierci.

Już od czasów Starożytnych Greków, a nawet wcześniej – od Starożytnego Egiptu, wiele teorii na temat Miłości popłynęło ze wszystkich stron, począwszy od materialistycznej koncepcji opisującej Miłość jako zjawisko fizyczne do teorii mówiących o Miłości jako o doświadczeniu duchowym pozwalającym ludziom poznawać naturę boskości.

Niektórzy psychologowie ewolucyjni uważają altruizm i bezwarunkową Miłość za niezbędne do dalszego rozwoju człowieka, gdyż jako gatunek wysoko uspołeczniony ludzie jako rasa są uzależnieni od współpracy, by przetrwać w naszym obecnym wyeksploatowanym środowisku.

Gdy w grę wchodzi Romantyczna Miłość, wszyscy stajemy się poetami, tak jak powiedział Platon prawie 2.500 lat temu. A jeśli nie możemy znaleźć własnych słów, wszyscy bez wyjątków wiemy, jak znaleźć odpowiednie cytaty, muzykę, filmy, obrazki, by wyrazić to, co czujemy. Wielu z nas zwraca się w stronę literatury – poezji lub prozy – kiedy się zakochuje, szukając sposobów na wyrażenie swojego uczucia lub… szukając sposobów na pocieszenie się w przypadku złamanego serca.

Miłość to najczęściej spotykany temat wszystkich piosenek, począwszy od średniowiecznych pieśni trubadurów do licznych utworów w muzyce operowej, pop, rock, folk, country, rap, jazz, dub step i innych rodzajach muzyki znanych nam i nieznanych.

„Wszystko, czego potrzebujesz, to Miłość” to jedna z najczęściej powtarzanych fraz, a piosenka Beatlesów o tym samym tytule („All you need is love”) jest jedną z najlepiej rozpoznawanych piosenek w większości krajów na świecie.

Miłość w sztuce, muzyce, teatrze i filmie to najpopularniejszy wątek na naszej planecie. Jako że nie ma żadnego ślubu, rocznicy ślubu, romantycznego wieczoru czy innych form celebrowania Miłości bez piosenki o miłości lub pięknej miłosnej kartki lub romantycznego filmu – możemy sobie uzmysłowić, jak duże stało się zapotrzebowanie na tego rodzaju symbole. 

Bez względu na to, w odniesieniu do kogo lub czego miało to miejsce – wszyscy odkryliśmy jakieś sposoby na „zakochanie się” lub „pokochanie” kogoś lub czegoś, kogo lub co uznaliśmy za godne pożądania i „warte” zainwestowania przez nas czasu, energii i serca.

Prawdziwa Miłość ewoluuje naturalnie i zaczyna się od Radości, która jest jednym z aspektów Miłości. Każdy związek jest inny, ponieważ wszyscy jesteśmy inni – dlatego też każdy związek rozwija się zgodnie z naturalnym rytmem dostosowanym do osób w niego zaangażowanych.

Ewolucja prawdziwej Miłości w związku zawsze wiąże się też ze stopniowym odkrywaniem i doświadczaniem 7. aspektów Miłości. Są nimi: Radość, Przychylność/Akceptacja, Pokora, Równość, Pojednanie, Poddanie i Równowaga. Pomimo tego, że są one aspektami Uniwersalnej Miłości, to jednak wpływają na nas w naszych romantycznych związkach. Podczas gdy związek oparty na prawdziwej Miłości ewoluuje, dowiadujemy się o nich wcześniej czy później.

Kiedy dostroimy się do energii Miłości, jesteśmy w stanie rozpoznać, docenić i uszanować Światło, które widzimy w każdej formie życia, łącznie z nami.

Dlaczego odczuwamy Radość, kiedy się w kimś prawdziwie zakochujemy?

Dzieje się tak, gdy rozpoznajemy i naprawdę doceniamy kogoś na głębokim poziomie. Kiedy podziwiamy to, kim ta osoba jest, ponad jej powierzchownością czy cechami osobowości. Mamy wtedy gdzieś tam w środku ciche przyjemne uczucie. Jest ono inne od tego uczucia, kiedy to powala nas czyjeś piękno czy osobowość. To ciche uczucie jest inne, bardziej głębokie i jakby kojące i – choć może się to wydawać zaskakujące – odczytujemy je jako Radość. Nie ma przy tym żadnych głośnych „fajerwerków” i w związku z tym nie tracimy zmysłów czy tchu. Kiedy nasze Serce rozpoznaje i podziwia inne Serce – odczuwamy cichą Radość. Możemy nie być nawet pewni tego, co tak właściwie czujemy. Wiemy tylko, że jest to naprawdę pozytywne i przyjemne uczucie.

Czy kiedykolwiek słyszałeś/-aś stwierdzenie, że niektórzy ludzie nadają na „podobnych falach”? Tak właśnie mówimy o osobach, które według nas w jakiś sposób są do siebie „podobne”. I nie chodzi nam o ich poziom intelektualny, emocjonalny czy sprawność fizyczną. Zauważamy po prostu, że mają ze sobą coś wspólnego, ale jest to coś nienamacalnego, więc mówimy, że mają „podobne wibracje”. I tak właśnie naprawdę jest.

Kiedy popatrzysz na jakąś osobę na głębszym poziomie, dostrzeżesz jej czyste Serce, jej prawdziwą istotę. Rozpoznasz jej „wibracje”. Możesz wtedy zakochać się w tej osobie, jeżeli jej „wibracje” Cię pociągają. Nie ma to znaczenia, że możecie być „jabłkami” i „pomarańczami” pod każdym innym względem – ale kiedy zaczyna chodzić o wibracje, nie zakochasz się w kimś, jeżeli częstotliwości Waszych wibracji są zbyt odległe. Owszem, możesz się taką osobą zauroczyć, ale nie będziesz w stanie dzielić z nią energii Miłości.

Miłość nie jest ślepa. Miłość przeszywa wzrokiem jak „rentgen” i widzi Cię takim, jakim naprawdę jesteś.

Dojrzy prawdę o Tobie pod powłoką zewnętrznych cech czy wyglądu. Będzie wiedzieć, czy Twoje zachowanie, emocje czy którekolwiek z Twoich reakcji są prawdziwym odzwierciedleniem tego, kim jesteś, czy jest to tylko podświadome zaprogramowanie. Miłość będzie doceniać Cię takim, jakim jesteś. Jeśli masz jakieś rany emocjonalne lub wdrukowane negatywne podświadome wzorce i potrzebujesz czasu, żeby się z nich uzdrowić, będzie Cię w tym wspierać. Zauważ, że wspieranie kogoś, kogo kochamy, nie oznacza poświęcenia swojego własnego szczęścia dla tej osoby. Zrujnowanie swojego własnego szczęścia w jakikolwiek sposób jest związane z zauroczeniem i obsesją, a nie z prawdziwą Miłością. Kiedy mówimy, że prawdziwa Miłość obejmuje, a nie wyklucza – oznacza to także, że prawdziwa Miłość wspiera dobro obu zaangażowanych osób.

Jest to bardzo ważne, żeby o tym pamiętać. Równie ważnym jest to, by wiedzieć, czy osoba, na którą my jesteśmy gotowi, jest także gotowa na nas. Jak mamy to wiedzieć? W ten sam sposób, w jaki dowiadujemy się tego na własny temat: jeżeli ktoś potrafi odczuwać zwykłą Radość ze swojego istnienia, jeżeli nie stresuje się przesadnie i nie ma obsesji na czyjś temat, wówczas zdecydowanie jest gotów/gotowa na to, by otworzyć się na dzielenie z kimś energii Miłości.

Natomiast jeżeli widzimy, że kimś targają konflikty, że obawia się otworzyć własne serce, boi się intymności, że jest przesadnie „przylepiony” do nas lub zbyt oddalony czy też irracjonalnie zazdrosny – nie jest to dobry pomysł, by wiązać się z taką osobą. Ryzyko jest zbyt wielkie. Tak, oczywiście, Twoja życzliwość i wsparcie mogą pomóc tej osobie w uzdrowieniu. Jednak istnieje możliwość, że jeśli ten ktoś ma sporo do uleczenia, sprawy w związku mogą przybrać zły obrót i oboje możecie wyjść z niego ze złamanym sercem. Najlepiej jest, kiedy taka osoba zajmie się najpierw uzdrowieniem swoich ran emocjonalnych. Musi zająć się tym, co „bruździ” w jej/jego podświadomości, gdyż przede wszystkim chodzi tu o jej/jego własne szczęście.

Nie jest łatwo dokonać takiego wyboru, kiedy kogoś kochamy. Jednak prawdziwa Miłość nie jest naiwna ani ślepa. Pozwala nam dowiedzieć się, co mamy wybrać, ponieważ zawsze chce tego, co będzie najlepsze dla obu zaangażowanych osób. Nieszczęśliwy związek nie jest tym, co mogłoby być dla nas najlepsze.

Prawdziwa Miłość mówi nam, kiedy się zaangażować, a kiedy się nie angażować. Nie powoduje, że uciekamy, kiedy sprawy stają się trudne, ale nie pozwala nam też poświęcać naszego własnego szczęścia, kiedy wszystko wymyka się spod kontroli.

Prawdziwa Miłość nie sprawia, że rzucamy się w związek, mając nadzieję na „uratowanie” kogoś, jeśli widać jasno i wyraźnie, że osoba stojąca przed nami nie jest gotowa na Miłość. Kiedy prawdziwie kogoś pokochamy, jesteśmy wtedy cierpliwi i pozwalamy tej osobie uleczyć się z emocjonalnych ran, pozostając dla niej przyjaznym i pełnym wsparcia. Oznacza to, że możemy pozostać blisko tej osoby, jeżeli taki jest nasz wybór, ale tylko w charakterze przyjaciela. Nie angażujemy się w związek z kimś, kto nie jest gotowy na prawdziwą Miłość.

Istnieją także sytuacje, kiedy Miłość będzie nam podpowiadać, żeby uciekać. Na serio, czasem to jest właśnie najlepsza rzecz, jaką możemy zrobić dla tej osoby, w której się zakochaliśmy. Nasza obecność w jej życiu w jakimkolwiek charakterze – nawet jako przyjaciela, nie będzie jej pomagać. Zamiast tego, nasza obecność może spowodować, że nie weźmie ona pełnej odpowiedzialności za swoje własne uzdrowienie, więc nie będzie miało ono miejsca, a przy tym my także możemy dodatkowo zostać zranieni na różne nieprzewidziane sposoby.

Mowa jest tutaj o osobach, których emocjonalne rany są tak głębokie, że wyłącznie pozostawienie ich samym sobie może pozwolić im się uleczyć. Ktoś na przykład może mieć podświadomy lęk przed byciem samym – więc nasza obecność nie pomoże jej/jemu sobie z tym poradzić. Może też być tak, że ktoś obawia się intymności, zaangażowania lub bycia zranionym emocjonalnie itp. – wówczas nasza obecność może pogorszyć jej/jego stan, nie pozwalając na powzięcie właściwych kroków.

Oczywistą oznaką, że ktoś nie jest gotowy na związek, jest to, że unika otwarcia się na Miłość. Może tak być, dlatego że doświadczył/-a złamanego serca, które jeszcze się nie zagoiło, ale może tak być jeszcze z jakiegoś innego powodu. Niektórzy ludzie mają głęboko wdrukowane różne negatywne koncepcje, takie jak na przykład: „Miłość przynosi cierpienie” lub „kobiety nie mają mózgu” albo „mężczyźni nie są godni zaufania”, itd. Mogą też czuć, że są nieudaczni, bezwartościowi lub nie zasługują na Miłość. Takie osoby rzadko biorą odpowiedzialność za swoje własne uczucia. Będą za to otwarcie winić innych za swoje podejście do związku lub szukać wszelkich możliwych wymówek, by przekonać Cię, że ktoś nie jest dla nich odpowiedni. Innymi słowy, zawsze to będzie ktoś inny, komu czegoś brakuje. Albo mogą też twierdzić, że są zbyt zajęci swoją pracą lub nie czują się wystarczająco stabilni finansowo, by zacząć związek i że nie jest to dla nich odpowiedni czas. Istotnie – nie jest to dobry czas i nigdy może nie nadejść.

Może też być tak, że osoba, która nie jest gotowa na Miłość, rzuca się w wir związku zbyt ochoczo. I naturalnie potem, gdy znika zauroczenie, staje się bardzo nieszczęśliwa. Taka osoba może mieć wdrukowane przekonanie, że musi być z kimś, ponieważ inaczej nie będzie wystarczająco dobry/-a i że nie będzie żyć „tak jak trzeba” według standardów swojego środowiska. Lub może też mieć podświadomy lęk przed byciem samym i nigdy nie czuć się dobrze w samotności. Tacy ludzie zwykle albo nie wiedzą, kim prawdziwie są w głębi duszy lub nigdy nie byli akceptowani jako tacy, jakimi naprawdę są. Mogą się także zbyt kurczowo trzymać partnera w związku, być zaborczymi, kontrolującymi i bezzasadnie zazdrosnymi (pewien poziom zazdrości jest obecny zwykle na pierwszych etapach związku lub nawet później – jest to dość normalne i zawsze będziemy widzieć różnicę pomiędzy taką normalną zazdrością a zazdrością nieuzasadnioną i irracjonalną). Osoby takie mogą ciągle fantazjować/mieć obsesje na temat kogoś, kogo pożądają, próbować go/ją kontrolować lub nim manipulować, złoszcząc się na niego/nią, kiedy nie spełnia ich oczekiwań. Taka chęć trzymania się kogoś na siłę, irracjonalna zazdrość, zaborczość oraz wyraźna złość są oczywistymi oznakami niestabilności, a nawet mogą wskazywać w niektórych przypadkach na poważne zaburzenia psychologiczne.

Jeżeli jesteś zaangażowany/-a w związek z taką osobą, Twoja Miłość nie pomoże jej się uzdrowić. Więc nawet jeśli jesteś zakochany/-a – jako, że wszystko jest możliwe, kiedy docenisz czyjeś czyste Serce – musisz wiedzieć, w którym miejscu się zatrzymać. Jeśli widzisz oznaki czyjegoś głębokiego emocjonalnego zranienia, nie powinieneś/powinnaś angażować się dalej w taki związek – chyba że robisz tak dlatego, że zaślepiają Cię Twoje własne lęki i emocjonalne rany. Wówczas musisz zająć się tym, co jest połamane wewnątrz Ciebie. W przeciwnym wypadku – zawsze będziesz nieszczęśliwy/-a w swoich związkach i możesz nigdy nie poznać prawdziwej Miłości.

Samo to, że kogoś kochamy, nie oznacza, że mamy pozwolić tej osobie rujnować nasze szczęście.

Kiedy kogoś kochamy, rozpracujemy to, co jest dla tej osoby najlepsze. Rozpracujemy również to, co jest najlepsze dla nas samych.

Prawdziwa Miłość nigdy nie jest ślepa. Przeszywa wzrokiem jak „rentgen”, aby rozpoznać prawdziwe Serce pod zewnętrzną powłoką wyglądu czy cechami charakteru.

I wówczas – wykorzystuje tę wiedzę, kiedy nadchodzi czas, by zdecydować, co robić dalej.

Kiedy się zakochujemy, możemy nie być w pełni świadomi naszych emocjonalnych ran i podświadomego programowania. W miarę rozwoju naszej relacji konieczne jest mówienie o naszych przeszłych doświadczeniach i stawienie czoła naszym lękom. Musimy jednak pamiętać, że naszym obowiązkiem jest dbanie o własne uzdrowienie. To nie jest praca naszego partnera. Musimy stworzyć przyjazne środowisko dla naszej wzrastającej Miłości i pozwolić sobie na dostrojenie się do naszej wrodzonej radości. 

Radość nie jest czymś, co możesz pomylić z czymkolwiek innym. Nie można jej udawać i nie można się do niej zmusić.

Radość z bycia razem. Radość z odkrywania siebie nawzajem na najgłębszym poziomie. Cieszenie się tajemnicą tego, dokąd nasz związek może nas zaprowadzić.

Kiedy odczuwasz ten rodzaj Radości, jest to oznaka, że zaczyna się Prawdziwa Miłość.

 

Powyższy artykuł opiera się na fragmentach książki Johanny Kern „Sekrety Miłości dla Każdego: Wszystko, co warto wiedzieć, żeby mieć niesamowity związek”.

Link do artykułu w orginalnej wersji angielskojęzycznej CZYTAJ TUTAJ: 

KSIĄŻKA OTRZYMAŁA NAGRODĘ na Międzynarodowym Festiwalu Książek w Los Angeles, Marzec 2018, w kategorii Poradniki.

Niezależnie od tego,  czy dopiero szukasz prawdziwej Miłości, czy też pragniesz ulepszyć lub naprawić związek, w którym już się znajdujesz – Sekrety zawarte w tej książce pomogą Ci cieszyć się szczęśliwym, pełnym Miłości związkiem, takim,  jakiego chcesz i na jaki w pełni zasługujesz.

Przeczytaj darmowe fragmenty, obejrzyj zwiastun i zamów książkę: TUTAJ

Ta książka jest dla każdego: bez względu na płeć, wiek, czy orientację, konserwatywne lub nowoczesne podejście do miłości i zmysłowej intymności.

 

Związki romantyczne i rodzina
Blog
Nowości w Mediach